Artykuły ,Edukacja

„NO MAMO NOOOO”, CZYLI 7 TECHNIK MOTYWOWANIA DZIECKA DO WSPÓLNEGO ĆWICZENIA

Ta sama historia powtarza się już od pokoleń – próbujemy ćwiczyć z dzieckiem a w zamian słyszymy „ty nie wiesz jak to ćwiczyć , nie grasz na skrzypcach, pani/pan mi mówił coś innego …


Artykuły ,Edukacja

„NO MAMO NOOOO”, CZYLI 7 TECHNIK MOTYWOWANIA DZIECKA DO WSPÓLNEGO ĆWICZENIA

Agata Sanocka • 17.03.2020


Ta sama historia powtarza się już od pokoleń – próbujemy ćwiczyć z dzieckiem a w zamian słyszymy „ty nie wiesz jak to ćwiczyć , nie grasz na skrzypcach, pani/pan mi mówił coś innego…

Prawdę mówiąc, przez wiele lat żyłam w przeświadczeniu, że to były moje autorskie chwyty z dzieciństwa 🙂 Dzisiaj idę wręcz o zakład, że niezależnie od szerokości geograficznej czy rodzaju instrumentu i czy są to czasy obecne czy może daleko zamierzchłe, zawsze (było) gdzieś słychać: Mamo daj mi spokój, ja SAM wiem jak to zagrać!

Granie na instrumencie, podobnie jak inne rodzaje sztuk artystycznych, rządzą się trochę swoimi prawami, bo tak: jesteśmy poddawani ocenie. Ok. Jak to w życiu.
Lecz tutaj jest delikatna kwestia – można ocenić technikę w miarę obiektywnie, lecz kwestia wyrazu artystycznego, muzykalności, to już sprawa osobista każdego artysty i także zakrawa mocno o strefę emocjonalną.


Często zdarza się tak, że zarówno młodym jak i starszym i bardziej doświadczonym artystom trudno jest oddzielić te dwie strefy – ja oceniany za skrzypce i ja oceniany jako ja, emocjonalny. Wiecie co mam a myśli? Gram utwór, ktoś mówi mi – grasz to, no nawet nieźle. Ale co to znaczy nieźle? Że ja jestem niezła? Że technika, czy że muzyka?A przecież dałam z siebie wszystko. Wcale nie bez kozery, tutaj pojawia się właśnie pierwszy bunt.

Spróbujmy mu zaradzić!

➡️1. Stare techniki do lamusa – każdy jakie dziecko ma, wie 🙂 Ale czasami powielamy nieco przestarzałe sposoby motywowania. Trochę karą, trochę groźbą, delikatne porównanie do kogoś i młody człowiek się gotuje lub ewentualnie po prostu odpuszcza. Myśli sobie – tyle może mnie spotkać nieprzyjemności przez granie na skrzypcach, to ja może nie będę grać / ćwiczyć, tak na wszelki wypadek.

➡️2. Bawcie się w koncertowanie – moja ulubiona i chyba najbardziej rozwijająca zabawa z dzieciństwa – robiłam sobie makijaż kosmetykami Mamy, ubierałam jej sukienkę, włączałam utwór i grałam, wyobrażając sobie, że jestem solistką na scenie. Polecam! Wizualizacja i ćwiczenie w jednym.

➡️3. Ćwiczcie razem korzystając z nowoczesnych pomocy naukowych – w dzisiejszych czasach coraz wiedzy można przyswoić w domowym zaciszu. Oglądajcie ulubionych artystów, słuchajcie dobrych nagrań, ćwiczcie z lekcjami i akompaniamentami online, inspirujcie się różnymi rodzajami sztuk.

➡️4. Chwal – nie cały czas i bez powodu oczywiście, ale czemu by nie powiedzieć swej latorośli „wiesz co, wspaniale to grasz. Naprawdę jestem z ciebie bardzo dumna.Ty też powinieneś.”

➡️5. Przynależność – psychologowie twierdzą, że najsilniejsza jest motywacja wewnętrzna z własnej ciekawości lub poczucia odpowiedzialności. Takie właśnie powstają, kiedy dziecko przynależy lub chce przynależeć do grupy muzyków, skrzypków, może do zespołu.
Tutaj wszelkie muzyczne kursy letnie, warsztaty, koncerty w filharmonii, tria, kwartety, kwintety, orkiestry dziecięce i młodzieżowe, czasami konkursy mogą sprawić, że nasz młody artysta nie będzie mógł się oderwać od ćwiczenia.

➡️6. Pokazuj autorytety – oglądajcie wspólnie dobre wykonania różnych utworów. W takich wykonaniach pobudza wyobraźnie już nie tylko sama muzyka , ale wszystko co dookoła – piękna sukienka solistki, szalony aplauz publiczności i całe show, którego po prostu chciałoby się być częścią.

I na koniec :

➡️7. Planuj – podobno potrzeba dwóch tygodni, żeby czynność weszła człowiekowi w nawyk. A dobrze zaplanowane ćwiczenie może zdziałać cuda!
Planujcie tydzień z góry, wspólnie ustalajcie cele i czas ćwiczenia. Bądźcie konsekwentni, a efekty pojawia się zanim usłyszymy „no mamoooo nooooo” 🙂

Agata



Zainteresowany nauką?