Artykuły

Jak to było dawniej? cz. 4

Jak to było być mamą małej Agatki, podciągającej sobie rajtuzy aż po same pachy, w trakcie lekcji skrzypiec?
Dziś kilka słów z perspektywy mojej Mamy Uli:


Artykuły

Jak to było dawniej? cz. 4

Agata Kasperska • 03.05.2020


Jak to było być mamą małej Agatki, podciągającej sobie rajtuzy aż po same pachy, w trakcie lekcji skrzypiec? 😆🎻

Dziś kilka słów z perspektywy mojej Mamy Uli:

Mam wrażenie, że pewne rzeczy pozostają niezmienne z perspektywy czasu:

zdolne muzycznie dziecko to spore wyzwanie dla rodziców, spoza środowiska muzycznego.

„Rozpoznanie” odbyło się w przedszkolu, na lekcjach rytmiki prowadzonych przez nauczycielki z szkoły muzycznej w Koszalinie.
Z pewnym dystansem zaprowadziłam dziecko na wstępne egzaminy i okazało się, że wypadły nadzwyczaj dobrze! Agatka dostała się do klasy skrzypiec.

Skoro tak, to podeszłam bardzo poważnie do zdolności muzycznych mojego dziecka i starałam się ją wspierać. Agata trafiła na wspaniałych nauczycieli – Marian Mystek, Małgorzata Kobierska, prof. Mirosława Pawlak, prof. Jadwiga Kaliszewska, prof. Bartosz Bryła.

W pierwszej klasie szkoły podstawowej jeszcze nadążałam za nią w kwestii teorii muzycznej, a później nawet nie próbowałam. Niesamowite postępy!

Zawsze zastanawiała mnie chłonność umysłu tak małego dziecka, np. przyswajanie kilkudziesięciu stron tekstu muzycznego, nie wspominając o profesjonalnej interpretacji.

Olbrzymia praca. Nawet lalkami musiała bawić się szybko…

Pozostając artystką występującą na scenie (w wieku lat 10), zażądała „dorosłych” kosmetyków, tzn. sypkiego pudru do twarzy.
Otrzymała stosowne pudełeczko firmy „Yardley”, a Ojciec dołożył i damskie perfumy z ówczesnej górnej półki.

Czas oddany dziecku był dla mnie niesamowitą przygodą, z której czerpałam radość.

Mama Ula



Zainteresowany nauką?